Co z tym Onetem?
Portal onet znam od 10-11 lat i dawno temu był dla mnie oknem na świat. Interesujące wiadomości ściągane, by można je było czytać off-line, później poczta i czat. Gdy zaczynałem studia spędzałem na lokalnym czacie około 3 godzin dziennie. Lata lecą, portal objął dominującą pozycję na rynku i ciągle się rozwija. Newsy pojawiają się tak szybko, że czasem zawierają jeszcze błędy, które na szczęście szybko są poprawiane. Albo i nie…
Onet przez krótki czas wydawał mi się atrakcyjniejszy od pustej wyszukiwarki Google. Od mniej więcej 4, może 5 lat znam powiedzenie „głupi jak komentarz na Onecie” i to jest kwintesencja problemu najpopularniejszego portalu w Polsce, zaraz po naszej-klasie. Bolączka Onetu dotyka również i innych miejsc w Sieci, gdzie mamy wolność słowa i możliwość anonimowego komentowania. Czy to narodowe skłonności do krytykowania wszystkiego? Brak umiejętności prowadzenia polemiki na poziomie? O co chodzi?
Ignorując twórczość czytelników jestem skłonny uznać, że Onet jest bardzo dobrym portalem komercyjnym (wtyczka adblock pozwala na nieskrępowaną lekturę)informacyjnym, do którego zawsze będę miał słabość, bo znam go z czasów błogiej młodości.